poniedziałek, 11 sierpnia 2014

~Rozdział 1.


-Dużo Pieniędzy, Wielkie szczęście, Szczęśliwa rodzina.. - Zaczęłem myśleć o swoich marzeniach.
-NIE ! STOP ! Przecież.. Przecież to nigdy się nie wydarzy. Tylko się rozmarze i Znowu pogrąże w smutku i nadzieji. - Szybko odcknąłem z wszelkich myśli.
Zostałęm sam. Jedyny w domu. Bez rodziny, szczęścia, środków do życia.
Moja matka zmarła. Ojciec.. Nigdy go nie miałem.  Gdzieś tam żyła sobie ponoć jeszcze moja siostra. Ale.. Nigdy jej nie widziałem na oczy.
Moją pracą było Rozdawanie ulotek.. No ale, przecież z samych ulotek się nie wyrzywie, tak ?
Moim marzeniem było zostać piosenkarzem. Pracować z Jayem-Z albo Edd'em Shreederem. Próbowałem swoich Sił na Antreybe* Ale nic ..
Moje filmiki na Antreyb nie miały nawet po 10 odsłon. To dosyć smuciło, ale taka była prawda.
"Za dużo myślisz! Powinieneś Wziąść to wszystko w swoje ręce i nie bać się opini innych!"- podpowiadała moja podświadomość która jak zwykle miała rację.
Stałem na ulicy i rozdawałem ulotki.
-Przepraszam! Chłopcze! - Usłyszałem głos kobiety zza moich pleców.
-Ja cię kojarzę.. - Powiedziała dokładnie mi się przyglądając.
-Ty nazywasz się Harry, prawda?- Gdy to mówiła, jej wyraz twarzy zmienił się w szeroki uśmiech. Spojrzałem na nią. Wyglądała Bardzo młodo. Miała piękne Blond Włosy. Była ubrana w długi czarny płaszcz, Jasne rurki,  Buty na obcasie. Miała także kapelusz i czarne okulary. Jakby bała się ,że ktoś ją rozpozna..
-T-tak.-Odpowiedziałem Jąkając się.
-Przepraszam że spytam, ale czy my się znamy? Nie mam pojęcia skąd Pani zna moje imię.- Próbowałęm się jej dopytać. Bez skutku.
Miałem wrażenie ,że Ona mnie od pewnego czasu obserwowała.
- Harry!- Krzyknęła i mocno mnie uścisnęła.
Zadzwonił mój telefon.
Odsunęłem ją od siebie i Złąpałem za ramiona.
- Posłuchaj mnie uważnie . - Zacząłem powoli.
-K-i-m Jesteś?
Wtedy zadzwonił mój telefon. Puściłem ją. Nie było sensu jej więcej trzymać.
-Halo, Styles?- Usłyszałęm Głos mojego przyjaciela.
-Tak, tak, to ja.
-O której kończysz?- Zaczął dopytywać mnie jak ja tą kobiete.
-W sumie już skończyłem..
-To Super! Mógłbym wpaść tam do ciebie? Mam propozycję nie do odżucenia. Zarobisz na niej miliony!
-Okej. Spotkajmy się o 16:00 u mnie. - Skoończyłem i odłożyłem słuchawkę.
Schowałem telefon do kieszeni. Kobieta z którą rozmawiałem wcześniej dalej patrzyła na mnie z podziwem. Jakbym Był kimś kogo szukała przez Tysiące lat.
-Przepraszam Panią. Muszę niestety iść. - Odezwałem się do niej.
-Ale .. HARRY.. - Jej uśmiech zamienił się w smutną minę. Łzy leciały jej z oczu.
-Nie znam Cię. Wybacz. Nie wiem kim jesteś. Teraz już naprawdę musze iść. -Powiedziałem stanowczo.
-Czy spotkamy się jeszcze kiedyś? - spytała ze łzami w oczach. Było po niej widać ,że bardzo jej na tym zależy.
-D-Dobrze.
Wymieniłem się z tą kobietą numerem telefonu. Nie wiedziałem czy dobrze zrobiłem. Nie znałem jej i nie wiedziałem kim Ona jest! Chociaż.. Gdy mnie przytuliła.. Miałem wrażenie ,że znałem ją całe życie. A co najdziwniejsze? W cale się w niej nie zakochałem.
Po paru minutach byłem już w domu. Małym mieszkaniu na ulicach Londynu.
Nie było przystrojone jakoś"Na bogato". Z pieniędzy których dostaje , to nie było możliwe.
Usłyszałem dzwonek do drzwi. Wiedziałem ,że był to Scoter**.
-Cześć Panie Styles!- Powiedział z uśmiechem na twarzy. Jeszcze nigdy się nie uśmiechnął przy mnie.
-Hej. A więc..- zamknąłem za nim drzwi i prowadziłem do salonu. Usiadłem na kanapie.
-Co to za propozycja?
                                                                            ~*~

*Antreyb - Cos takiego jak w PL Youtube. tylko wymyslona przeze mnie.
**Scoter - Chlopak z ktorym Harry rozmawial na poczatku.

                                                                            ~*~

A Więc mamy pierwszy rodział! Wiem ,że jest On krótki ale nie miałam za bardzo czasu .. Mam nadzieję ,że potrzyma w napięciu i zachęci do przeczytania dalej :)

                                                                            ~*~

Czytasz? KOMENTUJ! To motywuje :)
Niebawem dalszy Ciąg =)